Kupujesz auto u handlarza? Spójrz czy nie ma tam wklejki

Wg najnowszych badań rynku nawet 25% Polaków może wymienić samochód w 2017 roku. Jak nietrudno się domyślić, zapewne znaczna większość z tych aut to będą auta używane. Duża część z tych osób zdecyduje się również na zakup samochodu w komisie. Oczywiście typowe haki handlarzy zna każdy: cofnięty licznik, niejasna historia samochodu, „bezwypadkowość”.. ale mało kto wie, że częstym oszustwem jest także stosowanie wklejki. Ale o co chodzi?

U handlarzy często możemy znaleźć samochody, które zostały sprowadzone z zagranicy, ale nie są jeszcze zarejestrowane w Polsce. Są one wówczas pozbawione blach (co zdarza się dość rzadko), lub mają blachy tymczasowe. I właśnie na te tablice musimy zwrócić szczególną uwagę.

Handlarze bardzo często podrabiają blachy, które rzekomo są niemieckie. Zamiast oryginalnych, niemieckich blach używa się blach wykonanych z pleksi lub z metalu ale z doczepioną naklejką. Zarówno naklejkę jak i pleksi możemy wyczuć łatwo pod palcami. Zwracajmy na to szczególną uwagę, ponieważ jazda na fałszywych lub nieaktualnych tablicach może skończyć się dla nas nieprzyjemnymi konsekwencjami. Jeśli w trakcie podróży świeżo zakupionym autem z takimi tablicami złapie nas policja będziemy musieli nie tylko zapłacić mandat w wysokości trzystu złotych ale także oddać swoje auto na lawetę.

Samochód, który został sprowadzony z zagranicy musi mieć oryginalne tablice oraz dokument, który potwierdza rejestrację samochodu. Może to być dowód rejestracyjny lub pozwolenie czasowe. Tablice mogą być krótkoterminowe, wydaje się je na 5 do 30 dni. Rozpoznamy je po żółtym lub czerwonym pasku (w przypadku aut sprowadzonych z Niemiec).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *